//////

ŚCISŁY MODEL

Innymi słowy— mamy w stosunku dp bazy produkcyjnej niedostatecznie – wykwalifikowaną kadrę robotników. Przemysł, jaki mamy ’ obecnie, powinien inieć co najmniej w 50—60 proc. robotników wykwalifikowanych. Istnieje, jak wiadomo, ścisły związek między postępem technicznym a kwalifikacjami robotników. Model struktury kadrowej nowoczesnego przedsiębiorstwa powinien  być punktem wyjścia we wszelkich dyskusjach, .pracach planistycznych i prognostycznych.’Dopiero wówczas ostro . ‚ widać ważność problemu kształcenia przede wszystkim kadr robotników wykwalifikowanych i techników. Nie można tego problemu traktować połowicznie, planując rózwiązywanie trudności kadrowych drogą przyuczania do za­wodu, metodą różnych przyspieszonych kursów dla robot­ników.

ROZSĄDNE WNIOSKI

Do bardziej rozsądnych wniosków futurologicznych’ dochodzi ekonomista amerykański, E. Faltimayer, przypomi-. nająć, że wraz z procesem tzw. serwicyzacji gospodarki będzie rosjo zapotrzebowanie na’pracowników wykonują­cych czarną robotę”. W USA sektor usług obejmuje około. 60 proc,. zatrudnionych i w przyszłości od ,10’dó. 15; pnoc.V ogółu pracujących będzie, zatrudnionych przy usuwaniu’ śmieci, sprzątaniu, czyszczeniu. Tutaj nawet komputer nie zautomatyzuje używania’szczotki i mydła i .bez udziału praćy manualnej trudno wyobrazić,sobie higienę, stań sanitarny konurbacji, przyszłych megalopolis. Dotąd-nie zawsze wiadomo, co ma robić inżynier, a’co technik. Wiele stanowisk, które z, powodzeniem mogliS^, i powinni zajmować technicy, obsadzonych jest unasprzeż inżynierów. Tak jest na przykład w górnictwie, prźemyśle chemicznym, , lekkim czy maszynowym.

SEDNO SPRAWY

Sedno sprawy tkwi faktycznie w tym,- że istnieje plan absolwentów, że uczelnie zostały zobowiązane do wypusz­czenia określonej liczby absolwentów z dyplomem inży­niera. Konsekwencje? Zbyt często przymyka:się oczy na niedostatki w opanowaniu materiału, ulgowo traktuje studentów. A przecież nie jest‘to niczym innym, jak tylko obniżeniem poziomu kształcenia.’ Gospodarka narodowa otrzymuje później zastępy niedouczonych inżynierów, któ­rzy rzeczywiście nie nadają się częstokroć do innych prać niż na poziomie technika.Nie stać nasz kraj na luksus .kształcenia kilkudziesięciu tysięcy przyszłych inżynierów wedle zasady, że decyduje ilość, a nie jakość. Inżynierów mamy za dużo,’jak Starałem się wykazać, ale dobrych za mało. I w tym jest największy paradoks. Kosztowny i na dłuższą metę nie do utrzy­mania.

 

W WIELU INSTYTUTACH

W wielu instytutach przemysłowych i ośrodkach’ badawczych kombinatów, w wielkich organi­zacjach gospodarczych po prostu brakuje pracowników jiauki. Ich przechodzenie do placówek zaplecza badawczo- rozwojowego i zajęcie się badaniami (utylitarnymi ozna­czałoby dla wielii naukowców zdobywanie nowych kwali­fikacji, pełną mobilność zawodową, przyniosłoby znaczny pożytek naszej gospodarce. Jeszcze w, dawnych latach utarł się pogląd, że „praw­dziwa” nauka znajduje się tylko w murach uczelni i in­stytutów PAN.- Badania w. placówkach resortowych trak­towano jako coś gorszego, o mniejszej randze naukowej.Inaczej niż na przykład w ZSRR czy USA. W krajach wy­soko uprzemysłowionych najwyższym autorytetem i uzna- .miem cieszą się pjace w instytutach technologicznych ści­śle zintegrowanych z przemysłem.

DLA ROZWOJU GOSPODARKI

Węgiel, stal, sprawy ochrony, powietrza i wody — na tych proble­mach koncentruje się przede wszystkim zainteresowanie naukowców. Ale już ośrodki wrocławski i poznański nie mają tak wyraźnie uformowanego profilu badań, a jeśli chodzi, o ośrodek warszawski, to reprezentowane są w nim . niemal wszystkie dziedziny nauki. Nie ma on głównej spe­cjalizacji, która czyniłaby go ośrodkiem sławnym i liczącym się. Zresztą nie narzekajmy z tego powodu, bo rola jna przykład Paryża jest identyczna. Przy dużej koncentracji potencjału naukowo-badawczego nie bardzo można wyróżniać się tylko w jednej.dziedzinie badań.Dla rozwoju naszej gospodarki szczególne znaczenie ma  sprawa kadry naukowej w placówkach zaplecza badaw­czo-rozwojowego.

NOWE KIERUNKI BADAŃ

Jednym- z głównych źródeł tak znacznej mobilności w społecznościach naukowych jest poszukiwanie lepszych warunków, twórczej pracy,: pragnienie , uczestniczenia . w. pracach dających osobistą satysfakcję. Jeśli w jakiejś placówce przystępuje się do badań nad kompleksową auto­matyzacją, to ci wszyscy, których ten problem pasjonuje, starają się tam znaleźć.Nowe kierunki.badań, wielkie awangardowe programy ‚ badawcze stanowią magnes przyciągający uczonych. Dzie­je.się tak-zarówno w skali międzynarodowej, jak i w por szczególnych krajach. Mobilność uczonych —’owa goto­wość zdobywania nowych kwalifikacji — jest jedną z naj­cenniejszych cech. Bez wkraczania na nowe. obszary wiedzy podejmowania całkowicie nowych zagadnień nauko­wych nie byłoby postępu.

PRACA PRACY NIE RÓWNA

Praca pracy nie równa..Można,w ciągu całego życia na­pisać dwieście książek-i innych rozpraw w periodykach i nic nie wnieść dó skarbnicy wiedzy — nie dać nic kon­kretnego nauce. Można natomiast opublikować jedną pra­cę, która zalśni na nieboskłonie nauki niczym gwiazda wiodąca żeglarzy na oceanach świata. W sławnym ośrodku badawczym Los Alamos spośród. 160 naukowców aż 64 osoby nie opublikowały ani jednej , pracy w ciągu czterech lat — byli to fizycy i elektronicy;30 pracowników nauki wydało w tym czasie po jednej pracy, 20 badaczy po dwie, a tylko jedna osoba mogła się poszczycić 12 publikacjami. Czy na podstawie tej staty­styki można sądzić, że większość tych naukowców leniu­chowała? Oczywiście lnie. Specjaliści zajmujący się nauką ó nauce nie porzucili oręża i kroczą dalej.

BADANIA JĄDROWE

Badania jądrowe, budowa elektrowni atomowych stworzyły wielki problem usuwania odpadów radioaktywnych. Niektórzy proponują, aby wyrzucać je za pomocą rakiet kosmicznych w dalekie przestworza. W latach 90-ych rozpowszechniony zostanie, być może, samochód o napędzie elektrycznym. Czy można dzisiaj przewidzieć, jakie przyniesie to konse­kwencje społeczne? Przecież sama likwidacja spalin nie będzie oznaczała usunięcia wszystkich negatywnych zja­wisk masowej motoryzacji. Solly Zuckerman, w swojej pracy Beyond the lvory Tover, przypomina, że w ciągu epok geologicznych niezliczone gatunki biologiczne znik­nęły z powierzchni Ziemi, ponieważ nie były zdolne-do­stosować się do przemian środowiska, w którym żyły.

Komputer może być nawet przekleństwem

Komputer mimo , że urządzenie znane właściwie wszystkim jest bardzo niebezpieczne. Wystarczy spojrzeć co się teraz dzieję. Młody człowiek prawie w ogóle się nie uczy. Wraca do domu ze szkoły i od razu siada przed monitorem powyższego narzędzia. Czy szuka wartościowych wiadomości, może poznaję szczegóły, tajniki informatyki, oczywiście że nie. Teraz jest tyle znanych portali społecznościowych, blogów, rozrywek, gier, zwyczajnie nie ma się czasu, aby pochłaniać jakieś ważne wiadomości. Rzecz jasna tu nie chodzi o to, aby odciąć teraźniejsze pokolenie kompletnie od komputera, po prostu ograniczyć. Jest to dziwne, gdy dziecko podróżuję po wirtualnym świecie nawet kilka godzin dziennie. Obecnie tak szybko można się uzależnić, trzeba jak najszybciej zdać sobie z tego sprawę, w innym przypadku za kilka lat czeka nas naprawdę ciężka walka. Komputer pozytywnym aspektem, lecz tylko wtedy gdy jest świadomość ile można z niego korzystać. Dorośli powinni wyznaczać odpowiedni kierunek, ponieważ młody człowiek nie zawsze już potrafi.

Praca informatyka to nie przelewki

Młody człowiek ma wiele dróg do obrania, jednak bardzo często decyduję się na poszerzenie swojej wiedzy względem informatyki. Jest to kierunek bardzo korzystny, szczególnie jeśli ktoś jest głodny wiadomości pod tym kątem. Wielu wydaję się, że skoro komputer jest w domu to od razu zna jego obsługę, to wcale nie jest takie proste. Potrzeba naprawdę dużo pracy, zaangażowania i cierpliwości, aby przede wszystkim zrozumieć nowoczesność. W tym kierunku człowiek uczy się właściwie całe życie, przecież z każdym rokiem dochodzą nowe informację z którymi należy się poznać. Nie każdy jest urodzonym informatykiem, trzeba do tego dorosnąć, aby zrozumieć. Gdy jest już ta chęć, oddaję się całego siebie można nastawić się na wysokie wynagrodzenia. Mianowicie potężne spółki szukają właśnie takich specjalistów. Komputer niekiedy może sprawić kłopoty a informatyk w takiej chwili jest niezbędny. Nikt przecież nie chce narazić się na straty. Taki człowiek jest po prostu zabezpieczeniem przed czynnikami z zewnątrz.

OGROMNY WPŁYW

Ogromny wpływ na stworzenie i rozwój nauki polskiej ’ w ‚okresie powojennym miała pomóc i‘ współpraca ze Związkiem Radzieckim. W ciągu pierwszych lat powojennych, — byi t,o pierwszy etap tej współpracy—otrzymaliśmy wyposażenie dla powstających lub uruchamianych placówek, dokumentację techniczną, nie- zbędńądo podjęcia pracy prawie we wszystkich podsta­wowych branżach przemysłu polskiego. Wspólne przed­sięwzięcia badawczo-rozwojowe oraz wymiana osiągnięć —- już w okresie późniejszym — dotyczą wszystkich gałęzi polskiej gospodarki. W 35-leciu powojennym otrzymali­śmy z ZSRR 7760 kompletów dokumentacji technicznej, w.tym ponad 300 projektów dużych obiektów inwestycyj­nych, i ponad’1500 kompletnych’ rozwiązań koństrukcyj~ nydi i urządzeń, około 1000 nowoczesnych technologii, liczne wzory maszyn, urządzeń, aparatów, narzędzi i pod­zespołów.

ZGODNIE Z ZAŁOŻENIAMI

Zgodnie,z przyjętymi założeniami, liczba sta­nowisk pracy wymagających średniego wykształcenia za­wodowego zwiększyła się zaprawie miliona w 1964 r. do  1728 tys.’w 1975 roku. W okresie dziesięciu lat, 1965— 1975, przyrost ten wyniósł 56,4 proc., a średnie roczne tempo wzrostu 4,6 proc.Jeśli postęp w rozwoju sił wytwórczych idzie w parze ze wzrostem udziału pracy inżynierskiej/ to jeszcze bar­dziej trwałą tendencją jest zwiększanie :się liczby- i wzrost . udziału zatrudnienia osób z wykształceniem średnim zawodowym. Automatyzacja, rozwój technologiczny pocią- ; gają za sobą przede wszystkim konieczność obsadzania co- ‘raz więcej, stanowisk przez techników i ekonomistów-ze średnim wykształceniem.